Szczepienie na boreliozę wciąż nie jest dziś standardową opcją profilaktyki, dlatego najważniejsze pytanie brzmi: co rzeczywiście można zrobić, by ograniczyć ryzyko po ukąszeniu kleszcza? W tym tekście wyjaśniam aktualny status takiej szczepionki, co mówią najnowsze badania o jej skuteczności, czym różni się borelioza od kleszczowego zapalenia mózgu i jak sensownie chronić się w polskich warunkach. Patrzę na temat praktycznie, bez obiecywania ochrony, której po prostu jeszcze nie ma.
W 2026 roku najważniejsze jest rozróżnienie między boreliozą a kleszczowym zapaleniem mózgu
- Na dziś nie ma zarejestrowanej szczepionki dla ludzi przeciw boreliozie.
- Najbliżej rynku jest kandydat LB6V/VLA15, który w fazie 3 pokazał skuteczność przekraczającą 70%, ale nadal nie jest dostępny w aptekach.
- W Polsce można zaszczepić się przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu, które jest inną chorobą niż borelioza.
- Przy kleszczach nadal liczą się odzież ochronna, repelenty, szybkie oględziny skóry i prawidłowe usunięcie pasożyta.
- Po ukąszeniu nie ma sensu liczyć na „szczepienie ratunkowe” przeciw boreliozie, bo takiej opcji nie ma.
Dlaczego ochrony przeciw boreliozie nadal nie kupi się w Polsce
Ja rozdzielam tu dwa pojęcia, które w praktyce ciągle się mieszają: boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. To nie jest drobna różnica semantyczna, tylko dwie różne choroby, z których jedna ma szczepionkę, a druga nadal nie. Jak podaje pacjent.gov.pl, nie ma szczepionki przeciw boreliozie, więc w 2026 roku nie zrealizujesz takiego szczepienia ani w POZ, ani prywatnie.
To ważne także dlatego, że borelioza bywa mylona z samym „ukąszeniem kleszcza”. W rzeczywistości zakażenie może rozwijać się bezobjawowo albo dawać objawy po kilku dniach lub tygodniach, a później zajmować stawy, układ nerwowy czy serce. Brak szczepionki oznacza więc, że profilaktyka nadal opiera się na zachowaniu po spacerze, a nie na jednej iniekcji przed sezonem. I właśnie dlatego warto wiedzieć, co dziś naprawdę działa, a co jest tylko obietnicą z badań.
Co wiadomo o nowej szczepionce i dlaczego jeszcze nie jest dostępna
Najbardziej zaawansowany kandydat to preparat LB6V, wcześniej znany jako VLA15. Według Pfizera i Valnevy w analizie z fazy 3 wykazał ponad 70% skuteczności w zapobieganiu boreliozie u osób w wieku od 5 lat wzwyż, ale to nadal wynik dla produktu badawczego, a nie gotowego szczepienia dostępnego dla pacjentów.
W praktyce oznacza to dwie rzeczy. Po pierwsze, badania wyglądają obiecująco, bo szczepionka celuje w białko OspA krętka Borrelia i ma obejmować różne szczepy występujące w Europie i Ameryce Północnej. Po drugie, nawet dobry wynik skuteczności nie kończy drogi: potrzebna jest rejestracja, decyzje regulatorów i dopiero potem realna dostępność. Ja traktuję ten etap ostrożnie, bo medycyna ma zbyt wiele „prawie gotowych” rozwiązań, które przez długi czas nie trafiają do gabinetów.
To właśnie dlatego odpowiedź na pytanie o szczepienie przeciw boreliozie brzmi dziś uczciwie: badania są zaawansowane, ale produkt nie jest jeszcze elementem codziennej profilaktyki.
Jakie szczepienie przeciw chorobom odkleszczowym jest dostępne teraz
Jeśli ktoś szuka ochrony już dziś, jedyną realnie dostępną opcją jest szczepienie przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu. To nie chroni przed boreliozą, ale ma sens tam, gdzie ryzyko kontaktu z kleszczami jest częste i gdzie choroba występuje endemicznie. W Polsce problemem jest również to, że wiele osób myśli o jednej „chorobie od kleszcza”, a w praktyce trzeba zabezpieczać się przeciw różnym zagrożeniom oddzielnie.
| Choroba / szczepienie | Dostępność w 2026 | Co daje | Najważniejsze ograniczenie |
|---|---|---|---|
| Borelioza | Brak zarejestrowanej szczepionki dla ludzi | Brak ochrony szczepiennej | Profilaktyka opiera się na unikaniu ukąszeń i szybkiej reakcji po kontakcie z kleszczem |
| Kleszczowe zapalenie mózgu | Tak, szczepienie zalecane i odpłatne | Wysoka ochrona; ponad 95% zaszczepionych wytwarza przeciwciała ochronne | Nie chroni przed boreliozą; trzeba przyjąć 3 dawki podstawowe i dawkę przypominającą co 3–5 lat |
| LB6V / VLA15 | Jeszcze nie | Badana skuteczność przekraczająca 70% | To nadal preparat eksperymentalny, bez dostępności dla pacjentów |
Tu przyda się proste rozróżnienie: jeśli zależy ci na ochronie przed wirusowym KZM, możesz zaszczepić się już teraz. Jeśli pytasz o boreliozę, nadal nie ma gotowej odpowiedzi w postaci szczepionki. Według pacjent.gov.pl w 2023 roku zgłoszono 661 przypadków KZM, a w 2024 roku 793, więc nie jest to choroba „niszowa” ani teoretyczna, tylko realny problem zdrowia publicznego.

Jak chronić się przed kleszczami, gdy nie ma szczepionki
Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która naprawdę robi różnicę, byłaby to konsekwencja w prostych działaniach. Kleszcze nie wymagają egzotycznych metod, tylko regularnej profilaktyki: odpowiedniego ubioru, repelentów, kontroli skóry po powrocie i szybkiego usunięcia pasożyta. To nie brzmi efektownie, ale działa znacznie lepiej niż czekanie na cudowną ochronę.
Odzież i środki odstraszające
W terenie zielonym noś długie spodnie, zakryte buty i rękawy, a nogawki wsuń w buty, jeśli wchodzisz w wysoką trawę lub zarośla. Jasne ubranie ułatwia zauważenie kleszcza, zanim zdąży wejść pod materiał. Do tego dochodzi repelent, czyli środek odstraszający kleszcze, najlepiej stosowany zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Kontrola skóry po powrocie
Po spacerze obejrzyj całe ciało, także miejsca, które zwykle pomijamy: pachwiny, pachy, okolice pasa, linię włosów i skórę głowy u dzieci. Zwróć uwagę również na ubranie, bo kleszcze potrafią przeżyć w domu i później wejść na skórę już po powrocie z wycieczki. To drobny nawyk, ale właśnie takie nawyki najczęściej decydują o tym, czy pasożyt zostanie zauważony na czas.
Przeczytaj również: Szczepienia covid - Kto zyska najwięcej i jak wygląda schemat w 2026?
Po ukąszeniu liczy się czas
Jeżeli kleszcz już się wbił, usuń go jak najszybciej i prawidłowo. Najlepiej chwycić go pęsetą jak najbliżej skóry i wyciągnąć stałym ruchem do góry, a miejsce zdezynfekować. Nie smaruj kleszcza tłuszczem ani inną substancją, bo to nie pomaga, a może zwiększać ryzyko zakażenia. Jeśli część pasożyta została w skórze, zgłoś się do lekarza. W praktyce ważna jest też obserwacja: profilaktyczny antybiotyk po pojedynczym ukąszeniu nie jest zalecany, a niepokojący rumień wędrujący, gorączka, bóle głowy lub stawów wymagają oceny medycznej.
W tym miejscu warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy: szybkie usunięcie kleszcza obniża ryzyko zakażenia, ale go nie zeruje. Dlatego po kontakcie z kleszczem nie kończę myślenia na samym usunięciu pasożyta, tylko obserwuję skórę i samopoczucie przez kolejne dni oraz tygodnie.
Co wybrać, jeśli chcesz realnie zmniejszyć ryzyko w tym sezonie
Jeżeli pytanie brzmi „co zrobić teraz”, odpowiedź jest dość prosta. Na boreliozę nie ma jeszcze szczepionki, więc nie warto odkładać ochrony na potem. Lepiej połączyć trzy rzeczy: sensowne ubranie, repelent i dokładny przegląd skóry po każdej wizycie w lesie, na działce albo na łące. To podstawy, ale w profilaktyce naprawdę podstawy robią największą robotę.
- Jeśli często przebywasz na terenach zielonych, rozważ szczepienie przeciw KZM, bo to jedyna dziś dostępna ochrona przed jedną z głównych chorób przenoszonych przez kleszcze.
- Po każdym ukąszeniu obserwuj skórę pod kątem rumienia wędrującego i objawów grypopodobnych.
- Jeśli pojawi się ból głowy, sztywność karku, objawy neurologiczne lub narastające dolegliwości stawowe, nie czekaj na rozwój sytuacji.
- Nie zakładaj, że wcześniejsze przechorowanie boreliozy daje trwałą odporność, bo tak nie jest.
Ja traktuję ten temat prosto: dopóki szczepionka przeciw boreliozie nie trafi do praktyki, wygrywa konsekwencja w codziennej profilaktyce. To mniej efektowne niż jedno szczepienie, ale dziś właśnie to daje najwięcej bezpieczeństwa.
